Rudolf Steiner… czyli moja analiza jego poglądów…

Cóż mój znajomy Henryk K. w swoim kolejnym wywrotowym artykule: Szatańskie dogmaty Rudolfa Steinera oczywiście zacytował tekst z Internetu, przypisany Rudolfowi Steinerowi:

Oczywiście Nathaniel szybko pokazał, że Heniu nawet nie sprawdza danych informacji czy cytatów u źródeł, choć dzieła Steinera są dostępne nie tylko w języku niemieckim ale angielskim, który Heniu zna:

Warto też dodać że w tamtych czasach albo nie było szczepień albo stały na wyjątkowo prymitywnym poziomie. Sam Steiner to chyba jeden z moich ulubionych ”ezoteryków” a przynajmniej jego toleruję i trawię w przeciwieństwie do reszty i ich bajek o kosmicznych cywilizacjach, szarakach, itd.
Większość dzieł Steiner jest do zdobycia i do zweryfikowania. Ale nigdzie nie wspominał tam o szczepieniach czy o ”złych zamiarach” a książek napisał mnóstwo.
https://www.rsarchive.org/
Ot, bierzemy gościa i dorabiamy mu cytat żeby zrobić z kogoś całkowite przeciwieństwo.
Bez tego typu rzeczy których albo nie da się zweryfikować albo da się obalić można po prostu powiedzieć że jest źle i zbliża się zagłada.
Miałem kiedyś porównać wykład Steinera o listach Pawła ale zrezygnowałem z tego.
Powielanie dezinformacji którą można obalić w 5 minut chyba nie świadczy dobrze o boskim posłannictwie bo nie ma ludzi wybranych przez Boga obecnie, proste. Nie ma ludzi nieomylnych.

Sprawdziłem cytat i ….. nie istnieje ponieważ Steiner pisał i opowiadał miłe dla ucha ”duchowe rzeczy”. Nie mógł być sławny ponieważ opowiadał o rzeczach ”tajemnicych” a nie ”naukowych” i raczej nie jest wielbiony.
Nazwisko Steiner jest znane na świecie i wystarczy kilka minut sprawdzenia że żaden instytut Steinera ma niewiele współnego akurat z tym Steinerem.

Chodzi o rzekomo ten cytat z książki pt. Filozofia Wolności.

Ctr + F i wpisujemy frazę żeby dowiedzieć się że ktoś tu kogoś robi w balona i liczy na to że ludzie nie będą sprawdzać źródeł.
Zamiast tworzyć kłamstwa nie lepiej zwyczajnie stwierdzić że Boga nie ma ale jest diabeł który nas zniszczy i może wszystko bo tak? Pesymistyczna wizja i na szczęście nie prawdziwa bo zło nie może do końca robić wszystkiego co chce.

W każdym razie HK jest osobnnikiem niewiarygodnym, wrednym i zakłamanym z własnego wyboru bo nie wierzę że ktoś chciałby komuś takiemu płacić za robienie z ludzi analfabetów wtórnych.
Od wyzwisk i gróźb śmierci po rzucanie fałszywych oskarżeń i przedstawianie oczywistych kłamstw jako prawdy objawione, a było coś ostatnio że cieszył się z czyjejś śmierci co odrzuca mnie od takiego religijno-fanatycznego podejścia. Nie chodzi o prawdę a kontrowersje i wywołanie skrajnych emocji. Można powiedzieć że Henryk to taki wolny strzelec pracujący bezmyślnie i nieświadomie dla Illuminatów, tacy są nawet najlepsi bo bezwzględnie realizują program ogłupiania i radykalizacji.

https://basileia785.wordpress.com/2020/10/29/wpis-nr-105-nie-ma-czlowieka-jest-tylko-czombi/comment-page-1/#comment-7039

Sprawa moim zdaniem jest ciekawa. Oto poglądy Rudolfa Steinera:

Według Rudolfa Steinera człowiek powstaje w momencie wtajemniczenia, osiągnięcia poznania tego, co astralne. Dopóki doświadczenie nie wykracza poza sferę zjawisk fizycznych, byt ludzki jest niemożliwy. Stąd zasadniczym postulatem epistemologicznym i etycznym antropozofii jest właśnie uczynienie się adeptem wiedzy tajemnej. Dopiero wówczas możliwe jest odpowiednie poznanie, a wraz z nim odpowiednie działanie. Trudno jednak wykazać zasadność takiego stanowiska w kategoriach naukowych; jest to raczej kwestia unikalnych założeń, doktryn wiary.

Istota rozumująca może zrealizować swoje przeznaczenie stania się czysto ludzką za sprawą swojej wewnętrznej władzy – myślenia. Myślenie to jedyna metoda antropozofii, narzędzie i kierunek ewolucji jednostki społecznej. Indywidualizujące się myślenie, wzrost jego napięcia i natężenia, jego charakter kontemplacyjny i obiektywizujący manifestujący się przez zaangażowanie w myśleniu prowadzi do wtajemniczenia, do zrealizowania jakości ludzkiej. By jednak zgodzić się z tą częścią teorii Steinera potrzebujemy przyjąć a prori to, że sam osiągnął coś tą drogą.

Gdy zaczynamy myśleć w sposób odpowiadający „wiecznej prawdzie” i „wiecznemu pięknu” (terminy używane przez Steinera), dochodzi do pogrążania się w poznaniu tajemnym. Wieczna prawda i wieczne piękno są istotą każdej prawdy i każdego piękna, przez co magnetycznie oddziałują poprzez każdą prawdę i każde piękno. Steiner dużo miejsca poświęcał rozwojowi nauk i sztuk. Jednakże nie na tym kończy się antropozofia. Prawdziwy sukces polega na eksploracji „światów wyższych”, poznanie odpowiedzi na pytania „skąd przychodzę?”, „czym jestem?”, „dokąd zmierzam?”. Dopiero tym, którzy osiągnęli tę wiedzę antropozofia daje prawo nazywać się ludźmi. Tutaj Steiner wymienia kilka członów osobowości ludzkiej więcej, niż uczeni i artyści: ciało eteryczne, ciało astralne, jaźń czuciowa, jaźń myśląca oraz jaźń świadoma. Dopiero poznanie całego procesu powstawania osobowości, trwania i zanikania czyni z jednostki społecznej jednostkę ludzką.

  • Ciało eteryczne: sobowtór energetyczny, „duch” ciała fizycznego, narzędzie życiowe sfery fizycznej, bez której powłoka fizyczna uległaby rozpadowi.
  • Ciało astralne: narzędzie egzystencji tuż po śmierci fizycznej. Ten, kto poznaje swoje ciało astralne osiąga kontakt ze zmarłymi, żyjącymi w astralnym świecie.
  • Jaźń czuciowa, jaźń myśląca i jaźń świadoma: narzędzia, które przeżywają śmierć ciała astralnego, i pozwalają na świadome istnienie w „świecie duchów”, jak go nazywa Steiner.
  • Reinkarnacja: prawo cyklicznego tworzenia nowych ciał: astralnego, eterycznego i fizycznego oraz zstępowania w nie jaźni na czas egzystencji aż do momentu oświecenia, gdy reinkarnacja nie jest potrzebna.

Pomimo wielu możliwości przeżyć w różnych światach, ostateczną dyscypliną antropozofii jest duchowość. W duchowości człowiek przeżywa to, co wieczne, doświadcza boskości, która raz na zawsze zbawia go i wyzwala. Jest to przeżycie Wyższego Ja, które kładzie kres egoizmowi. W chwili tego przeżycia człowiek staje się jak Chrystus, a właściwie jednostka społeczna staje się jednostką ludzką. Życie duchowe jest wewnętrznym aspektem wtajemniczenia; tak, jak na zewnętrznych poziomach człowiek przechodzi proces wtajemniczenia w światy coraz bardziej duchowe, wewnątrz osiąga stan czysto duchowy. Dlatego też ewolucja ludzka to raczej rozwój duchowy, niż materialny, a natura zmian antropozoficznych jest duchowa, nie-cielesna. Oczywiście, że zmiany w światach subtelnych, leżących bliżej istoty rzeczywistości, wpłyną na świat niższy, i vice versa (tak rozwija się świat, na zasadzie wibracji), to jednak nie materia, a duch stanowi istotę każdego Ja. Cała nadzieja pozytywnych zmian w świecie leży w uduchawianiu się człowieka. Lecz uczeń wiedzy tajemnej musi zdawać sobie sprawę już na początku drogi o swojej duchowej tożsamości i z tego, że powraca do ojczyzny ducha.

Czy Doktryna antropozoficzna

Antropozofia Rudolfa Steinera jest metodą poszerzenia świadomości. Ma źródła w okultyzmie i ezoteryce i zawiera elementy gnostycyzmu i różokrzyżostwa. Akceptuje astrologię i reinkarnację, z tą jednak różnicą, iż Steiner uważał, że astrologię należałoby przekształcić w astrozofię i że ludzie reinkarnują się wyłącznie w ramach gatunku ludzkiego, nie zaś, jak w religiach wschodnich, w ramach wszystkich istot żywych. Według Steinera, było dwóch Jezusów, gdyż ewangelie w różnych miejscach sobie przeczą, jeden miałby być Jezusem natańskim, który był reinkarnacją Kryszny, drugi Jezus salomonowy miałby być reinkarnacją Zaratusztry, a Chrystus, który według antropozofii jest duchem słonecznym, który uciekł z ziemi przed żywiołem wody na Słońce, w Jezusa wcielić miał się dopiero podczas chrztu. W wieku 12 lat Jezus salomonowy wstąpił w natańskiego i od tej pory był już tylko jeden Jezus natański, który podczas śmierci na krzyżu połączył się z ziemią, która stała się jego ciałem. Antropozofia uważa Chrystusa za bóstwo słoneczne, gdyż tuż przed 25 grudnia ma co roku miejsce przesilenie zimowe, toteż w wielu religiach ten dzień był dniem narodzin bóstw słonecznych. Według Steinera, człowiek może prowadzić tego rodzaju badania, rozwinąwszy w sobie zdolność jasnowidzenia. Fundamentalnym dziełem antropozofii jest Wiedza tajemna w zarysie, opisująca przyszłe losy Ziemi i ludzkości.

Sam Steiner tak definiował antropozofię:Przez antropozofię rozumiem naukowe badanie świata duchowego, które przekracza jednostronność zarówno czystego przyrodoznawstwa, jak i zwykłej mistyki, i które – zanim podejmie próbę wniknięcia w świat ponadzmysłowy – w poznającej duszy rozwija najpierw nieznane jeszcze zwykłej świadomości i zwykłej nauce siły, jakie wniknięcie takie umożliwiają.

W antropozofii występuje podział na ja, ciało astralne, ciało eteryczne i ciało fizyczne, a także na ciało, duszę i ducha.

W antropozofii bardzo ważna jest zasada „łączenia Nieba z Ziemią” (przemiany duchowej Człowieka i Natury), jak i antropozoficzna historiozofia, według której w procesie rozwoju człowieka pierwszą fazą była faza ścisłego związku człowieka ze światem duchowym (dominacja Bóstwa nad człowiekiem), w fazie drugiej rozpoczął się proces emancypacji człowieka (rozwój filozofii i nauki z techniką), w której stał się względnie niezależnym podmiotem („ja”), w fazie trzeciej zaś, która zaczęła się w naszych czasach, zadaniem człowieka jest poznawczy powrót do świata duchowego – bezpośredniego kontaktu z Bogami – z zachowaniem podmiotowości i wolności (człowiek jako współpracownik Bóstwa).

Istota rozumująca może zrealizować swoje przeznaczenie stania się czysto ludzką za sprawą swojej wewnętrznej władzy – myślenia. Myślenie to jedyna metoda antropozofii, narzędzie i kierunek ewolucji jednostki społecznej. Indywidualizujące się myślenie, wzrost jego napięcia i natężenia, jego charakter kontemplacyjny i obiektywizujący manifestujący się przez zaangażowanie w myśleniu prowadzi do poznania. By jednak zgodzić się z tą częścią teorii Steinera potrzebujemy przyjąć a prori to, że sam osiągnął coś tą drogą.

Gdy zaczynamy myśleć w sposób odpowiadający „wiecznej prawdzie” i „wiecznemu pięknu” (terminy używane przez Steinera), dochodzi do pogrążania się w poznaniu tajemnym. Wieczna prawda i wieczne piękno są istotą każdej prawdy i każdego piękna, przez co magnetycznie oddziałują poprzez każdą prawdę i każde piękno. Steiner dużo miejsca poświęcał rozwojowi nauk i sztuk. Jednakże nie na tym kończy się antropozofia. Prawdziwy sukces polega na eksploracji „światów wyższych”, poznanie odpowiedzi na pytania „skąd przychodzę?”, „czym jestem?”, „dokąd zmierzam?”. Dopiero tym, którzy osiągnęli tę wiedzę antropozofia daje prawo nazywać się ludźmi. Tutaj Steiner wymienia kilka członów osobowości ludzkiej więcej, niż uczeni i artyści: ciało eteryczne, ciało astralne, jaźń czuciowa, jaźń myśląca oraz jaźń świadoma. Dopiero poznanie całego procesu powstawania osobowości, trwania i zanikania czyni z jednostki społecznej jednostkę ludzką.Ciało eteryczneciało życiowe, ciało sił stanowiących „wzorzec” ciała fizycznego, narzędzie życiowe sfery fizycznej, bez której powłoka fizyczna uległaby rozpadowi.Ciało astralne, duszaduszne jestestwo, związane ze światem ludzkich odczuć, uczuć, emocji które można ująć w trzy kategorie: dusza czuciowa, rozumowa, świadomosciowa.Ja lub „jażń”pierwiastek duchowy, który pozwala odczuwać siebie jako indywidualna, samodzielną istotę; w ja żyje duchReinkarnacjaprawo cyklicznego tworzenia nowych ciał: astralnego, eterycznego i fizycznego oraz zstępowania w nie jaźni na czas egzystencji aż do momentu oświecenia, gdy reinkarnacja nie jest potrzebna.

Pomimo wielu możliwości przeżyć w różnych światach, ostateczną dyscypliną antropozofii jest duchowość. W duchowości człowiek przeżywa to, co wieczne, doświadcza boskości, która raz na zawsze zbawia go i wyzwala. Jest to przeżycie Wyższego Ja, które kładzie kres egoizmowi. W chwili tego przeżycia człowiek nawiązuje kontakt z duchem, a właściwie jednostka społeczna staje się jednostką ludzką. Życie duchowe jest wewnętrznym aspektem wtajemniczenia; tak, jak na zewnętrznych poziomach człowiek przechodzi proces wtajemniczenia w światy coraz bardziej duchowe, wewnątrz osiąga stan czysto duchowy. Dlatego też ewolucja ludzka to raczej rozwój duchowy, niż materialny, a natura zmian antropozoficznych jest duchowa, nie-cielesna. Oczywiście, że zmiany w światach subtelnych, leżących bliżej istoty rzeczywistości, wpłyną na świat niższy, i vice versa (tak rozwija się świat, na zasadzie wibracji), to jednak nie materia, a duch stanowi istotę każdego Ja. Cała nadzieja pozytywnych zmian w świecie leży w uduchawianiu się człowieka. Lecz uczeń wiedzy tajemnej musi zdawać sobie sprawę już na początku drogi o swojej duchowej tożsamości i z tego, że powraca do ojczyzny ducha.

Jednym ze znanych obrońców antropozofii był filozof, profesor Uniwersytetu Oksfordzkiego Owen Barfield, który wpływał poprzez prowadzony przez siebie dla studentów klub dyskusyjny na Tolkiena i C.S. Lewisa. Na pisma Steinera i jego antropozofię powołuje się także Andrew Welburn, również wykładowca Uniwersytetu Oksfordzkiego, autor m.in. dzieła Początki chrześcijaństwa. Antropozofią interesował się także noblista Saul Bellow, bardzo pozytywnie o antropozofii wypowiadała się szwedzka noblistka Selma Lagerlöf.

Teraz zauważmy jedno. Steiner uważał, że każdy aby stać się człowiekiem musi właśnie podążać ścieżką duchowości czyli poznawać przy pomocy ciała astralnego nowe światy, aby doznać oświecenia i zaprzestać procesu inkarnacji. Tutaj naprawdę, trzeba mieć chyba ogrom złej woli aby twierdzić, że Steiner marzył aby ludzkość przy pomocy szczepionki pozbawić możliwości oświecenia i zaprzestania procesu inkarnacji. Przecież to by oznaczało, że Steiner sam sobie zaprzecza. A już Nathaniel obalił ten rzekomy cytat. Co ciekawe sama Biblia (Tora) ostrzega i zabrania przed wchodzeniem przy pomocy ciała astralnego w świat duchów czy stanu wymiarów subtelnych. Więc taka szczepionka która by sprawiała, że ludzie by byli związani materią i stracili by szanse na duchowe podróże, jest spełnieniem jednego z praw Tory, zakazującej kontaktu z duchami. Jak widać Henryk w tym kulcie Biblii już sam się gubi.

Generalnie ja doszedłem do podobnych wniosków co Rudolf Steiner, odnośnie inkarnacji, że ona dotyczy tylko ludzi i wchodzimy po śmierci we wcielenia innych ludzi. Tak samo, że celem inkarnacji jest jest najszybsze zakończenie. Steiner jednak popełnia błąd ponieważ bazował na wiedzy z XIX wieku. Tymczasem no cóż… prawdziwy ludźmi mającymi najlepsze możliwości do poznawania świata duchowego są kobiety, mężczyźni w tej kwestii są w gorszej sytuacji. Ponieważ kobiety mają wrażliwsze ciała i umysły. Cóż moja teoria o tym, ze na początku doskonała ludzkość była wyłącznie kobietami… brzmi jak wariactwo. Jednak no cóż, tak jest.

Cóż Aliter Crowley twierdził:

Każdy mężczyzna i każda kobieta to gwiazda. (I:3)[7]

A ja po prostu zebrałem do kupy prawdę niebocentryczną oraz inne odkrycia różnej maści gnostyków, ezoteryków. Prawda jest taka, że gwiazdy jak podaje Biblia to anioły czy raczej anielice. Gwiazdy mają taki sam kształt jak pałac tylko, że są wielokrotnie mniejsze od pałacu. I tak samo jak Pałac Atta jest rodzaju męskiego to gwiazdy są rodzaju żeńskiego. Skoro poligamia u zwierząt wynika z faktu, ze samiec jest większy od samicy… to ogrom pałacu Atta i maleńkie gwiazdy pokazują rzecz oczywistą. W czasach ładu, kobiety nie potrzebowały drugiej płci męskiej ponieważ miały Atta. W czasach ładu gwiazdy były na ziemi w ciałach kobiecych jako córy Atta… w ciałach które były ich awatarami. Co jeszcze ciekawsze obecne wszelkie kulty, religie czy społeczeństwa są patriarchalne i to coraz bardziej. Feminizm to promowanie patriarchatu bycia mężczyzną wśród kobiet. Kobiecość dosłownie teraz oraz kiedyś także była bezwzględnie zwalczana. Kobiecość to właśnie duchowość… dlatego Biblia nienawidzi kobiet i nakazuje kobiety które są uduchowione i np podróżują astralne zabijać „Nie pozwolić żyć Czarownicy”…

To o czym ja piszę to są podstawy, które dopełniają niebocentryzm… niestety Mariusz, Wiola i inni niebocentrycy są ograniczeni jak to opisał:

„Dlatego też ewolucja ludzka to raczej rozwój duchowy, niż materialny, a natura zmian antropozoficznych jest duchowa, nie-cielesna. Oczywiście, że zmiany w światach subtelnych, leżących bliżej istoty rzeczywistości, wpłyną na świat niższy, i vice versa (tak rozwija się świat, na zasadzie wibracji), to jednak nie materia, a duch stanowi istotę każdego Ja. Cała nadzieja pozytywnych zmian w świecie leży w uduchawianiu się człowieka. Lecz uczeń wiedzy tajemnej musi zdawać sobie sprawę już na początku drogi o swojej duchowej tożsamości i z tego, że powraca do ojczyzny ducha.”

Otóż właśnie, uduchowienie człowieka to odrzucenie nie tyle płciowości co płci męskiej w samym sobie… w sensie duchowym (aby nikt mi nie imputował, że nakazuje operacje zmiany płci czy robienie z siebie kobiety, poprzez przebieranie w damskie ciuchy). Musimy odrzucić w naszej świadomości fakt, że płeć męska jest do czegoś nam potrzebna. Płeć męska to jest właśnie przywiązanie nas do materii. Męskie ciała jest twardsze od kobiecego bardziej materialne. Mężczyźni myślą bardziej na poziomie intelektualnej a kobiety przez wrażliwość myślą nie tylko intelektem ale emocjami i całą sobą. Jednak co ciekawe tylko mężczyzna może odrzucić swoją męskość… ponieważ kobiety nie potrafią sobie wyobrazić świata bez mężczyzn.

Naprawdę jak Mariusz, Wiola i inni niebocentrycy chcą wyjść w nocy… skoro nie potrafią odrzucić płciowości czy też raczej płci męskiej???? Wiola wprowadziła Mariusza jako nauczycielka w świat duchowości, świat wyższych wibracji… a teraz zatrzymali się oni i okopali w swoich przekonaniach. Ich ostatni film: Pozytywnie. Co jest w nim pozytywnego??? Pokazanie kolejnej twierdz gwiazdy która służyła wcześniejszym bardziej świadomym inkarnacją do obrony przed pływem Elohim czyli Słońcem i Księżycem??? Ten film mi wygląda po prostu na zadowalaniu i budowania dobrego samopoczucia wśród innych niebocentryków. Tak naprawdę Mariusz i Wiola nie omówili jeszcze wielu pasjonujących tematów czyli inkarnacji, podróży astralnych i innych praktyk duchowych. Mariusz i Wiola zainspirowali mnie i pokazali, że nie trzeba się bać tylko być szczerym i pisać to o czym się faktycznie myśli… ponieważ to jest właśnie duchowy rozwój potrzebny do wyjścia w nocy.

Zresztą Mariusz i Wiola w swoich filmach popełnili też wiele błędów. Np z gwiazd uczynili jakieś sztuczne światła które rakiety codziennie doczepiają. A przecież wiadomo jedno, gwiazdozbiory na niebie są od wieków czy tysiącleci takie same. Dlaczego?? Ponieważ gwiazdy to tak naprawdę my… potem Wiola głosi, ze gwiazdy to są owoce z drzew łączników, które zawierają jak spadają nowych ludzi „dzieci Indygo„… tymczasem gwiazdy nie spadają… to my mamy pragnąć aby nasza gwiazda zjednoczyła się z naszym ciałem i przybyła do nas w nocy… abyśmy dokonali przemiany no właśnie w kogo??? Ja uważam i wiem, że w Córy Atta, doskonałe kobiety, których prawa nimi rządzące są inne od praw jakimi rządzą się ciała obecnych kobiet. To gwiazdy są minireaktorami zimnej fuzji a nie nasze zhybrydyzowane ciała. Do takich wniosków powinni dojść państwo Szczytyńscy. Tylko no właśnie… założyli oni popularny kanał i ta popularność ich w jakiejś mierze wiąże.

Cóż każdy z nas ma inną drogę duchową… jednak czas przestać się bać… przestać się bać tego kim byliśmy w istocie na początku. System Elohim celowo przez wpojenie nam patriarchatu sprawił, że boimy się przejścia w stan pierwotny czyli stan kobiecy. Zobaczmy te poglądy:

Eon Ozyrysa to wreszcie wiek wielkich monoteistycznych religii, podpierających struktury państwowe. Crowley twierdził, że w naszym stuleciu rozpocznie się okres przechodzenia do kolejnego Eonu – Eonu Horusa. Nowy Eon narodzi się w bólu i cierpieniach, gdyż ludzkość będzie musiała porzucić dogmaty, z których budowała swoją rzeczywistość. W Eonie Horusa znikną struktury dominacji, matriarchalne i patriarchalne. Każdy przejmie odpowiedzialność za własne życie. Kobiety odnajdą mężczyznę w sobie i mężczyźni odnajdą kobietę w sobie. Ciało znowu stanie się całością. Crowley, jako Bestia (Słońce, 666, męska zasada, Logos, Wola), miał dążyć do świętego zjednoczenia z żeńską zasadą, „nierządnicą Babilonu[8].

Ponownie pomieszanie wielu prawd z szokującą treścią. Otóż tak naprawdę obecnie kobiety także są na pewnych poziomach sfeminizowane, czyli same siebie postrzegają jako mężczyzn na pewnych poziomach swojej egzystencji. Jest to logiczne cały świat opiera się na kulturze patriarchalnej i dziś nie ma prawdziwego matriarchatu. Dziś kobiety ale w szczególności mężczyźni muszą sobie zdać sprawę, że wpierw byliśmy kobietami Córami Atta. Bez tego pomimo odpalenia Pałacu dalej będziemy musieli inkarnować zamiast się przemienić.

Tutaj naprawdę ja oczekuję nawet na moim blogu, komentarzy niebocentryków, którzy nie boją się szukać dalej prawdy. Chowanie głowy w piasek w nadziei, że teraz Atta nas szybko przemieni nic nam nie pomorze.

8 uwag do wpisu “Rudolf Steiner… czyli moja analiza jego poglądów…

  1. nasa

    zdubluje swoj wpis u nathaniela

    Stany
    328.2mln populacja -ludzi w wieku produkcyjnym 164.6 mln
    To jest 50.1 procent spoleczenstwa w wieku produkcyjnym (labor force)
    Niemcy
    43356611 w 2020 ludzi w wieku produkcyjnym -83.02 miliony populacja czyli 52.22 procent spoleczenstwa w wieku produkcyjnym
    Kanada
    37.58 mln populacja, w wieku produkcyjnym 64.3 procent
    Chiny 66.8 procent w wieku produkcyjnym

    Teraz Polska rzekomo caly czas 38 milionow mamy w kraju a rozlicza sie 16 milionow z fiskusem zatem 42 procent ?? Ludzie w wieku produkcyjnym to zdolni do pracy pracujacy i nie pracujacy. Zatem reszta nie pracuje …a moze ich w kraju nie ma??

    56.4 procent w {Polsce podaje tableka nizej -zatem brajuje 14.4 procenta?

    Labour Force Participation Rate by Country Comparison-tabelka nizej
    http://www.ceicdata.com/en/indicator/canada/labour-force-participation-rate

    Czy moze faktycznie z kraju ubylo grubo powyzej 7 milionow i w kraju pomieszkuje kolo 30 milionow i wtedy wszystko sie zgadza

    I odplyw tych 8 milionow z kosciolow katolickich tez by sie zgadzal. 8 milionow Polakow , ktore w anglii i na zachodzie zalozyly rodziny i maja dzieci wiec moze i 10 milionow lub wiecej poza krajem.
    Nie ma to jak sluszne i proste wnioskowanie.
    Jak w dowcipie o musze ktora traci sluch po wyrwaniu ostatniej nogi i komendzie idz.
    pozdrawiam
    ps. dzwieczny bede za wszelkie korekty ze sie myle i ze zle to widze.

    Polubienie

    1. GośćM

      „Teraz Polska rzekomo caly czas 38 milionow mamy w kraju a rozlicza sie 16 milionow z fiskusem zatem 42 procent?? Ludzie w wieku produkcyjnym to zdolni do pracy pracujacy i nie pracujacy. Zatem reszta nie pracuje …a moze ich w kraju nie ma?? ” Nasa dokładnie to samo mnie zawsze zastanawiało… 😉🙈 Podobno niedługo ma być jakiś mega spis ludności. ciekawe po co i dla kogo potrzebne te info … Ja to dzis mam kiepski dzień na analizy z tego względu , że od rana byłam u fryzjerki i ogarniałam wszystko żeby zdążyć przed kolejnym zamknięciem 🙈 co za chore czasy…

      Polubienie

  2. colargol

    „Skoro poligamia u zwierząt wynika z faktu, ze samiec jest większy od samicy… ”

    Nie do końca, bo istnieją zwierzęta, gdzie samica jest większa od samca.

    Polubienie

  3. GośćM

    „Jak najbardziej swiadomie uzywam humoru i szerszej perspektywy. Podpatrzylem i innych ten talent.”Nasa oj dla mnie to masz ten talent od Stwórcy i szlifujesz go jak diament..😉
    Znalazłam dziś fajne cytaty Phila Bosnana. Ogólnie bardzo lubię jego złote myśli
    „Tak jak kwiat potrzebuje słońca aby być kwiatem, tak człowiek potrzebuje miłości aby być człowiekiem. ”
    „Tylko szczęśliwy człowiek może innych obdarzyć szczęściem.”
    „Czasem potrzeba jednego radosnego oblicza – by rozjaśniło się nasze życie.”

    Polubienie

    1. nasa

      Bardzo dziekuje za Twoje dobre slowo. Nawet nie wiesz ile znaczy.
      To bydle zaciska na mnie petle w najczulszych miejscach ale
      tak zebym dlugo cierpial i ciagle zyl.Nie to ze jakis super dramat w sumie normalka.
      I tak sie nie poddam po tym co juz przezylem.
      No i wiem ze Bog nas w jakis sposob hartuje?? nie wiem czy to dobre slowo
      Ciekaw jestem jak Wielkanoc bedzie wygladala.
      Mysle ze srandemia w toku a tabuny ludzi tzw. wielkanocnych katolikow znowu
      sie pojawia powiekszajac stan Kosciola razy piec..
      Ale msza sobotnia (siodmy dzien Swiety) przed Wielkanoca . Sluchajcie to jest po prosostu nie z tej planety. Ze swieczkami juz po ciemku. Swojego czasu jak poszedlem to tylko oh-owalem i ah-owalem. Kosciol ma szyby wokol za ktorym dookola jest las. Dwie dziewczyny z glosami skali Jackie Evancho jak zaczely spiewac to dudnil blaskiem i uroda caly Kosciol.
      Czegos podobnego nigdy nie widzialem i nie slyszalem nawet w Bazylice Sw Piotra i innych
      Chociaz rzeczywiscie te mormonskie Kosciola Latter Days chory tez przepiekne.
      I to pierwszy raz trafilem na to jakies 7 siedem lat temu lub osiem.
      Te dziewczyny na pewno Bog pozyczyl z anielskiego churu.
      O jednej mlodszej jestem pewien nie raz uslyszymy. Poki co jest w collegu i chyba zostala mezatka. Ta ciutek starsza tez zostala mama i zniknela kilka lat temu.
      Powtorze msza nie stej planety. Urokiem i atmosfera przewyzsza wszystko co widzialem.
      Pozdrowienia dla czytelnikow i oddzielne dla GoscM

      Polubienie

  4. GośćM

    „Kosciol ma szyby wokol za ktorym dookola jest las. Dwie dziewczyny z glosami skali Jackie Evancho jak zaczely spiewac to dudnil blaskiem i uroda caly Kosciol.
    Czegos podobnego nigdy nie widzialem i nie slyszalem nawet w Bazylice Sw Piotra i innych „Fajnie to opisałeś poczułam się jakbym tam była 😉
    „I tak sie nie poddam po tym co juz przezylem.” Nasa ja w Ciebie wierzę z całego serca pamiętaj o tym …❤️
    „Niektórzy po zapadnięciu zmroku już nie potrafią uwierzyć w słońce. Brakuje im tej odrobiny cierpliwości, aby doczekać nadchodzącego poranka. Kiedy przebywasz w ciemnościach, spójrz w górę. Tam czeka na ciebie słońce. Ono nie omija nikogo. Ciebie też nie ominie,Jeśli nie schowasz się w cień..”P.Bosnan
    ❤️

    Polubienie

  5. nasa

    Bardzo podobnie to opisalas GoscM jak bodajze Joyce Myer -strzal w dziesiatke to kazanie .
    Ona tam mowila ze brak nadziei , depresja to troche jak gruba warstawa chmur ktora nie pozwala swiatlu sie przedostac- promyka nadziei i Bozej milosci. Taki atak demonow na nasze mysli ktore skolatane wymeczone nie widza wyjscia i wlasnie tego Nieba, slonca.
    A ono tam jest i wystarczy wiatr, zmiana tepmeretury, cisnienia zeby sie pojawilo w naszych myslacjh. Powinno zawsze swiecic jako nadzieja-swiadomosc ze slonce -nadzieja tam jest, ze Bog czuwa i wterdy.
    Podobnie chyba Joel Osteen raz mowil o dniach proby czyli przyslowiowym piatku (dzien ukrzyzowania Chrystusa. Przy okazji najwiecej w statystykach polisyjnych przestepstw tego dnia.
    Ale po trzech dniach Chrystus odniosl zwyciestwo i Zmartwychwstal. W skrocie pamietajmuy ze po piatku (naszych ciezkich dniuach) nadejdzie niedziela, zmartwychwstanie i zwyciestwo.Wyjdzie slonce.
    Przy okazji trzy dni licze tak jak jakis pastor to tlumaczyl . Czyli piatek 1 pierwszy dzien pozniej nie zacmienie tylko na godzine zrobilo sie ciemno (czyli 1sza krotsza noc) pozniej reszta piatku koniec 2giego dnia, i 2ga noc z piatku na sobote, sobota 3ci dzien dzien i 3cia noc z soboty na niedziele.
    To nie bylo pieciominiutowe zacmienie ani chwilowe zachmurzenie tylko ciemnosci na godzine o ile dobrze pamietam cytat.

    Staly program w te sobotnia msze wieczorna ze swieczkami to „Stworzenie Siwata” cytaty z biblii i miedzy innymi piesn nizej (to ta przy ktorej dudnilo MOCA i ciarkami od tych dwoch mlodych dziewczyn. O matko jak to brzmialo. Mam nadzieje ze jedna z nich przyjdzie, bo nieraz wpada na swieta.

    http://www.youtube.com/watch?v=J3mVbjt0kMs
    Canticle of the Free

    To wykonanie wyzej to raczej takie grzeczne sredniowieczne (chodzi o flet czy fujarke) przedszkole. To nizej ciutek lepsze. Ja mam nagrane jak tylko jedna z tych dziewczyn spiewala i tez mam ciarki jak jej slucham.

    http://www.youtube.com/watch?v=-iGkQwIJ2hU
    Canticle of the Free

    Tutaj taki fragment , o braku siedmiu milionow w kraju z 2014 roku -strone usunieto ale na web archive caly czas jest zdjecie z tej strony
    https://web.archive.org/web/20140816172132/http://polscott24.com/po-przyznaje-wyjechalo-7-mln-polakow/
    a tu na jutube

    youtube.com/watch?v=IDGIW34gTzk
    „Ukraińcy twierdzą, że już jest ich w Polsce ponad 10 mln” – Wywiad z Panią Lucyną

    facebook.com/Polskie-Sprawy-1614657532177294/

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s